sobota, 9 kwietnia 2016

Podsumowanie serii "Wodospady Cienia" - C.c.hunter

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!

Jeszcze nigdy nie robiłam czegoś takiego na moim blogu ale mam nadzieję, że wam się spodoba. Czego nie robiłam - zapytacie? Jeszcze nigdy nie robiłam recenzji zbiorowej więcej niż jednej książki a w tym przypadku aż pięciu :)

Informacje ogólne:
Tytuł serii: Wodospady Cienia
Tytuł oryginalny: Shadow Falls
Tytuły poszczególnych tomów: 
* "Urodzona o północy" (tom 1)
* "Przebudzona o świcie" (tom 2)
* "Zabrana o zmierzchu" (tom 3)
* "Szepty o wschodzie księżyca" (tom 4)
* "Wybrana o zmroku" (tom 5)
Autor: C.c. hunter
Wydawnictwo: Feeria (Feeria Young)
Liczba tomów: 5


Dokładny opis pierwszego tomu znajdziecie w mojej recenzji (tutaj: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/02/tyle-nadnaturalnych-istot-kim-ja-jestem.html)

Ulubione cytaty:
* "- Odpowiadałby mi dystans pięćdziesięciu kilometrów.
- Kiedy wreszcie zapamiętasz, że cię słyszę? - zawołał stojący jakieś pięć metrów od nich Burnett.
- Skąd pomysł, że o tym zapomniałam - odszepnęła."

* "- Jak to jest, że lody tak pasują to złamanego serca? - zapytała Kylie.
- To dlatego, że jeśli zjesz ich wystarczająco dużo, to serce ci zamarza i trochę mniej boli - odpowiedziała Holiday i obie się roześmiały."

* "- Nigdy się nie zakochuj, skarbie. To za bardzo boli."

* "Miłość, bez względu na to, czy była to słabość, czy nie, to było jedyne, za co warto umrzeć."

Gwoli podsumowania!
Jestem już świeżo po wszystkich pięciu tomach serii "Wodospady Cienia". Dokładnie opowiedziałam wam o pierwszym tomie w recenzji (tutaj: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/02/tyle-nadnaturalnych-istot-kim-ja-jestem.html). Natomiast teraz w pierwszym tego typu podsumowaniu na tym blogu chciałabym przybliżyć wam kolejne tomy (możliwie bez istotnych spoilerów). Jak przystało na młodzieżówkę mamy tutaj trójkąt miłosny. Nie powiem, żebym za tym specjalnie przepadała, bo jest to bardzo oczywisty zabieg w książkach dla młodzieży. Czy jest to dobre? - sami oceńcie. Normalnie mnie ten wątek nie interesuję a często już po prostu denerwuje i nudzi o tyle w tej serii nie bije to tak po oczach. Chciałabym powiedzieć, że był on subtelny ale nie lubię was okłamywać. Często byliśmy wręcz bombardowani falą uczuć ze strony zarówno Dereka jak i Lucasa. Powiem szczerze, że po pięciu tomach to kogo Kylie kocha bardziej, z im chce być ciut brzydnie. Ale tylko ciut :) Faktycznie jestem jej to w stanie wybaczyć, bo ja sama do końca serii wachałam się komu kibicuję, Natomiast końcówka piątej części  dokładnie ukazała mi kogo powinna wybrać Kylie. Zdradzę wam, że jestem za Lucasem, ale kogo Kylie w efekcie wybrała musicie dowiedzieć się sami czytając. Pomijając te drobne mankamenty autorka świetnie kreuje postacie. Nawet największe wredoty przedstawiła w sposób normalny. Z czasem sprawiała, że czytelnik rozumiał ich zachowania i intencje. Nie było więc tam dla mnie nikogo bardzo irytującego.  Co dla mnie ma ogromne znaczenie to główna bohaterka. Kylie to bardzo odważna, niezwykle silna psychicznie dziewczyna, która posiada niezwykłe i niezwykle potężne zdolności (nie kiedy niezrozumiałe). Nawet w chwilach gdy nie wiedziała czego chce (jakiego chłopaka) nie osiągnęła (a co za tym idzie nie przekroczyła) poziomu mojej irytacji więc nie zamieniła się w kopię Belli ze zmierzchu. Inni bohaterowie (np. najlepsze przyjaciółki Kylie) byli genialnie wykreowani. Każdy z nich miał swoją przeszłość i swoje (często niezbyt pozytywne) doświadczenia ale to co ich połączyło to właśnie obóz w Wodospadach Cienia. Tam dostawali szansę na drugie, lepsze życie albo po prostu uczyli się go na nowo z nowymi darami. Elfy, wampiry, wilkołaki czy czarownice to tylko kilka ras nadnaturalnych przewijających się na kartach tej serii. Bardzo polubiłam dziewczyny, które wzięły Kylie pod skrzydła już pierwszego dnia obozu. Della to bardzo charakterna wampirzyca, którą spotkało w życiu wiele zła. Po woli uczyła się ufać i otwierać na ludzi. Wiecznie humorzasta, obrażalska ale lojalna i oddana przyjaciółka, Z kolei Miranda - czarownica z dysleksją, która była niezwykle pozytywną i prze kochaną osóbką. Uśmiechnięta, pełna energii to taki promyczek na zachmurzonym niebie problemów Kylie. Przy tej postaci niezwykle się ubawiłam, bo to co ta dziewczyna wyczyniała często sprowadzało się do mojego ryczenia ze śmiechu (tak, wiem jestem dziwna). 
Akcja toczy się szybko ale to dobrze! Moim zdaniem wtedy nic się nie dłuży (i w tej serii tak było) a jako czytelnicy dostaliśmy dużo czasu na uosobienie i zżycie się z bohaterami (co ja uczyniłam). Po każdej kolejne książce, a dodam, że czytałam je praktycznie jedna po drugiej (z przerwą na lekturę) miałam takie: What the fuck? To serio tak się to kończy? Musze biec po kolejny tom!!! 
Kiedy kończyłam każdą kolejną części mówiłam sobie: Wow, ile się tu dzieje! To jest moja ulubiona część! wmawiaj tak sobie, wmawiaj. Po każdym tomie to samo: Ten już na pewno jest najlepszy. Pisać lepiej już nie można. Oj uwierzcie można. I tak brnęłam w tę serię zakochując się na każdym kroku.
Trudno mi stwierdzić, który tom pokochałam najbardziej. Wiem, że na pierwszym miejscu odpadają dwa pierwsze ale między trzecim, czwartym i piątym - sama nie wiem. To oczywiście jest zrozumiałe, bo początki serii nigdy nie bywają mega porywające (a to i tak cudownie przedstawione). Logiczne, że im wgłąb fabuły tam lepiej, cudowniej fantastyczniej. Chyba, no sama nie wiem natomiast powiem tak, jestem usatysfakcjonowana zakończeniem. Wszystko poszło po mojej myśli i na pewno warto poświęcić tej serii czas dla tak pięknego akcentu na samym końcu. Zżyłam z bohaterami więc po przeczytaniu ostatnich rozdziałów mogę spać spokojnie, wszystko zakończyło się szczęśliwie. No prawie wszystko...
Mam nadzieję, że to podsumowanie/omówienie (jak kto woli) serii wam się spodobało. Dajcie znać czy chcielibyście ich więcej, bo teraz zabieram się za trylogię :) Koniecznie dajcie znać czy czytaliście i czy wam się podobała, a może macie w planach po nią sięgnąć? Sekcja komentarzy jest dla was ;)

  To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!

3 komentarze :

  1. Chociaż kiedyś miałam ochotę sięgnąć po tę serię, tak teraz jest mi... obojętna. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak kiedyś się przekonasz :) Ja przeczytałam, bo słyszałam dużo dobrego i pierwszy tom był akurat w bibliotece.
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Hej nominowałam cię:) http://books--my-life.blogspot.com/2016/04/lba-3.html

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.