Okrutny książę wcale tak nie zachwyca?! | Okrutny Książę - Holly Black - Nerd Książkowy

wtorek, 26 marca 2019

Okrutny książę wcale tak nie zachwyca?! | Okrutny Książę - Holly Black

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Ta bielutka, piękna okładka przewijała się i w sumie nadal się przewija na wszystkich szanujących się bookstagramach. W końcu musiała zagościć i na moim a przy okazji na chwilę zawładnie, także blogiem. A więc jak to w końcu jest z tym Okrutnym Księciem?
Dobre to jest, tak jak wiele osób zachwala? A może jednak to ja okażę się okrutna w swojej opinii na temat tej książki?

Informacje podstawowe:
Tytuł: Okrutny książę (org. The Cruel Prince)
Autor: Holly Black
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 19 września 2018r.
Gatunek: fantastyka młodzieżowa

O czym jest książka?
Kiedy trójka sióstr zostaje porwana do krainy elfów zwanej Elysium ich życie zmienia się diametralnie. Mieszkają na dworze i zostają wychowywane jak elfki z wysokiego rodu choć tak naprawdę tylko jednej z nich należy się ten tytuł. Życie dziewczyn, choć traktowane są jak księżniczki, nie jest usłane różami. Na każdym kroku muszą udowadniać, że są godne tego co je spotkało. Ponadto musiały nauczyć się życia, gdyż Elysium nie jest zbyt przyjazne dla ludzi. Jakby tego było mało jest jeszcze Cardan - wyniosły i okrutny, najmłodszy z potomków Najwyższego Króla. 
Jude zostaje uwikłana w labirynt królewskich intryg i jedyne czego może być pewna to to, żeby nie ufać nikomu... nawet sobie.

Co sądzę ja?
Książka ta jeszcze przed premierą była strasznie na hypeowana. Wiele osób ją czytało, większość polecała. Ja kiedy zobaczyłam, że ta powieść zadedykowana jest mojej ukochanej autorce, jaką jest Cassandra Clare, oraz że te dwie panie udały się na wspólną trasę promującą ich książki, już wiedziałam, że to znak od niebios, żebym się za tego księcia w końcu zabrała. I tak też zrobiłam.

Zaczynając od samego początku, czyli bohaterów. Historia zaczyna się od 3 sióstr i to właśnie jedna z nich jest narratorką. Jest to dziewczyna niewątpliwie odważna, zajęło jej trochę czasu by wyjść z cienia i swojej bezpiecznej strefy, ale gdy pokazała pazurki od razu załapała u mnie kilka punktów. Co do jej siostry bliźniaczki to uhhh, nic więcej nie napiszę, ale ona była z kolei szalenie irytująca. Vivi czyli kolejna z sióstr, jedyna prawowita elfka również była przesympatyczna i bardzo urocza, a jej wątki i fascynacja światem ludzi mają specjalne miejsce w moim serduszku.
Jeżeli chodzi o chłopaków to właściwie nie ma co się wielce rozpisywać, Cardian jest po prostu dupkiem i o takim w najlepszym wydaniu. Jego docinki są zawsze w punkt i potrafi naprawić każdą dłużyznę tej powieści. Loki z kolei jest na pozór chłopakiem, którego chciałaby każda, uroczy, zabawny, kochany... ale no przecież nie może być za pięknie ;)

"Najbardziej ze wszystkiego nienawidzę cię dlatego, że o tobie myślę. Często. To okropne, ale nie mogę przestać."

Jako, że jest to pierwszy tom trylogii to nie działo się tutaj zbyt dużo, nad czym niestety ubolewam. Z drugiej strony rozumiem, że autorka musiała nas wprowadzić do tego nowego świata, wyjaśnić jego mechanikę i po prostu na wielkie pościgi i wybuchy miejsca nie starczyło. Z drugiej jednak strony przyjrzyjmy się temu światu. Bo "nowy" to dla mnie trochę za dużo powiedziane. Elfy istniały już od dawna, każdy kto czytywał Tolkiena ten się orientuje jak one wówczas działały. Natomiast ja czytając o tym świecie miałam wrażenie, że ja wiem jak on działa, bo to już było. I żeby to były drobne smaczki, ale nie. Ja się czułam jakbym czytała o Faerie prosto od Clare, które do tego podzielone są na dwory i żyją sobie w historii podobnej do tej rodem z książek Mass. 
Im dalej w akcję tym faktycznie mniej zwracałam na to uwagę, ale inspiracja tutaj była dość wyraźna i znaczna. Jednak zostawiając to, sama historia zaczęła się dość ciekawie, zakończenie również okazało się bardzo intrygujące, tak że na pewno sięgnę po drugi tom i wtedy dam wam znać czy jest lepiej (a podobno tak). Liczę, że w kolejnych tomach autorka wykorzysta dobrze fundamenty, które zbudowała sobie w pierwszym tomie i doda więcej akcji, rozlewu krwi i romansu do tej historii. Bo zaczęła dość dobrze, nie jest to książka absolutnie wybitna, w moim odczuciu nawet nie bardzo dobra, ale po prostu dobra. Wątpię jednak, żebym kiedykolwiek do niej, czy do całej tej serii wracała, ale może dwa kolejne tomy zmienią moje zdanie. Na to mówiąc szczerze, trochę liczę.

A Wy, jeżeli lubicie fantastykę młodzieżową, niezbyt dużo akcji lub jesteście fanami książek Clare i Mass to możliwe, że znaleźliście kolejną pozycję dla siebie. Tylko uczulam, nie liczcie na oryginalność tego świata. Za to możecie liczyć na historię z fajną główną bohaterką, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Do stylu Black, również nie mam żadnych zastrzeżeń. Książkę czytało mi się bardzo szybko (przeczytałam ją w 4 godziny) i spędziłam przy niej miło czas. Niestety moich, dość wysokich oczekiwań nie spełniła stąd uważam ją za jedynie dobrą, ale nic szałowego. Jeżeli czytaliście tę książkę to podzielcie się swoimi odczuciami w komentarzach, a jeśli macie ją dopiero w planach to też zostawcie po sobie ślad ;)

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję


To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!

16 komentarzy:

  1. Jakoś zawsze wolałam fantastykę w wykonaniu wampirów niż elfów, ale może kiedyś sięgnę, kiedy nawiedzi mnie brak weny na kolejne książki do przeczytania. :)
    kreatywnienafotografii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że bardzo mi się ta pozycja podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie, ale mojej koleżance by się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawila 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam nic przeciw fantastyce młodzieżowej, bo powiem Ci, że kiedy obserwuję wypożyczenia i zapotrzebowanie moich uczennic, to nie da się pominąć książek tego typu. Staram się wiedzieć co czytają i pytać o osąd, ale myślę sobie, że książki młodzieżowe jakie ja pamiętam(np. seria Nasza Biblioteka od Ossolineum albo seria " nie dla mamy, nie dla taty, ale dla każdej małolaty) były jakieś bardziej dopracowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie mnie się podobała. Początek trochę nudny, ale na końcu się działo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już gdzieś słyszałam o tej książce, myślę, że mogłaby mnie wciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za elfami w książkach, ale mimo wszystko jestem ciekawa czy mi się spodoba, bo słyszałam wiele różnych opinii. Więc pewnie będę chciała przeczytać, by móc wyrobić sobie własne zdanie :D

    Natalia
    https://zaciszeksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię fantastykę, a ta książka mnie kusi od jakiegoś czasu. Myślę, że jak znajdę chwilę wolnego, to przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie jej nie czuję.. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede wszystkim ciężko mi się ją czytało, myślę że to przez tłumaczenie, ponieważ wiele osób mówiło, że w oryginale o wiele lepiej idzie! Mimo, że nie zachwyciła mnie mocno sięgnę po następną część! :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnóstwo o tej książce ostatnio słychać, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie :/

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za ksiazkami w takim stylu

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba okładka tej książki, ale jakoś nie jestem do niej przekonana i sobie odpuszczę, nie moje klimaty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie :) nie czytam czesto ksiazek fantastycznych, ale ta brzmi ciekawie i oryginalnie. I szczegolnie ladna okladka :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń