środa, 28 czerwca 2017

Król węży - Jeff Zentner || RECENZJA

Witam was na moim zaksiążkowanym kawałku internetu!
Dziś jak co środę kolejna recenzja, tym razem na warsztat idzie "Król węży" od Jeffa Zentnera, czyli jedna z nowości reklamowana jako niepokojąca i brutalna powieść młodzieżowa. Brzmi super, prawda? Tylko pytanie czy te pozytywne recenzje, liczne rekomendacje, a nawet sam opis fabuły, to nie zbyt dużo? Może ta książka wcale nie jest taka rewelacyjna? A może jednak jest? Odpowiedź na te pytania poznacie czytając dalej moją recenzję.
2

środa, 14 czerwca 2017

"O tym jak dojrzewa się do poważnych decyzji" ~ Z życia zdeklarowanej singielki - Małgorzata Ciechanowska

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Dziś jak praktycznie co środę przygotowałam dla was recenzję. Tym razem na warsztat biorę powieść obyczajową polskiej autorki, Małgorzaty Ciechanowskiej. Zaskoczeni wyborem tej pozycji, przeze mnie? Przyznam, że ja sama się sobie dziwię, ale co tam, najwyraźniej otwieram się na nowe gatunki.
Jeżeli jesteście ciekawi co sądzę o "Z życia zdeklarowanej singielki" to zapraszam do dalszego czytania. :)

4

środa, 7 czerwca 2017

Czytelnicze podsumowanie maja! || WRAP UP 2017 [VIDEO]

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Dziś nadszedł ten co miesięczny post, w którym przedstawiam wam książki przeczytane przeze mnie w minionym miesiącu, w tym przypadku w maju. Także nie ma co przedłużać, lecimy z Wrap Up'em! :)
Pierwszą książką przeczytaną przeze mnie w maju była:
"Margo" - Tarryn Fischer 
Jeżeli chodzi o tę książkę to nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać, ponieważ poświęciłam jej cały wpis na blogu, zapraszam do przeczytania mojej recenzji
To co muszę podkreślić odnośnie tej pozycji to moje zaskoczenie nią, oczywiście pozytywne. Była to historia mroczna, nie rzadko brutalna i bardzo działająca na psychikę. Połączenie zdecydowanie niespodziewane, zwłaszcza, że z młodzieżówki jaką miałam tu dostać, otrzymałam okrutnie dobry thriller psychologiczny. Zdecydowanie polecam!
Następnie sięgnęłam po:
"Sekretne życie pszczół" - Sue Monk Kidd
Była to jedna z pierwszych książek jakich treść musiałam poznać przy okazji konkursu czytelniczego, w którym brałam udział, właśnie w maju. Nie mam zdjęć tych książek, ponieważ większość z nich nie była dostępna w bibliotece i musiałam się zadowolić ebookiem. Nie ma to dla mnie jednak znaczenia, gdyż najważniejsza jest przecież historia! A tutaj opisane wydarzenia są niesamowite. Przede wszystkim wątek tolerancji osób czarnoskórych i ich droga do wolności wyborczej czy też osobistej ukazana oczami białej dziewczynki, wychowywanej w stereotypach to mistrzostwo. Fantastycznie było przenieść się w czasie do Ameryki w latach 60, teraz kraju wszelkiej tolerancji, gdzie osoby czarnoskóre są codziennością, a kiedyś? No nie było tak kolorowo, zwłaszcza dla tych "kolorowych". Ja jestem zachwycona. Nie wspominając już o bardzo ciepłych bohaterkach, których nie da się nie lubić. Po prostu coś cudownego, musicie to przeczytać!

Również na konkurs przeczytałam:
"Samotni.pl" - Barbara Kosmowska
Kolejna książka z konkursu i tym razem polska autorka. Przyznam, że ten konkurs otworzył mnie na naszą rodzimą literaturę z czego oczywiście bardzo się cieszę. Samotni.pl to historia dwójki bohaterów: chłopaka mieszkające z babcią, gdyż jego mama postanowiła wyjechać do Anglii za pracą, czyniąc tym samym z Wiktora tzw. "eurosierotę". Z kolei Joanna miesza z straszą siostrą, polonistką Wiktora, i stara się jakoś poukładać swoje życie po powrocie do Polski. Każde z nich zmaga się z własnymi demonami: samotnością, chorobą najbliższych, stratą, odrzuceniem. Kiedy ich losy się splatają powstaje piękna historia, pomimo, że nie jest szczególnie górnolotna ani nie przewidywalna. Urzekła mnie w niej prostota i przekaz, jasny, ale dający strasznie dużo do myślenia. Zresztą zachwytom nie ma końca ;)

Znów konkurs i kolejna książka za mną, czyli:
"Adrian Mole'a lat 13 i 3/4. Sekretny dziennik." - Sue Townsend
I tutaj już nie będzie tak kolorowo. Znaczy ja nie chcę krytykować tej historii, a raczej głównego bohatera. Przyznaję, że nie pamiętam jak zachowywałam się w wieku Adriana, ale podejrzewam, że byłam bardziej domyślna. Chociaż to może jest mój problem, ja nie lubię dzieci i tym bardziej nie zachwyca mnie poznawanie historii ich oczami, bo właśnie bardzo często domyślam się zakończenia, tak jak w tym przypadku. Przyznaję, że byłam zirytowana kiedy kolejny z moich domysłów się sprawdził, a główny bohater był kompletnie zaszokowany i zaskoczony. To było o tyle nie fajne, że autorka co chwila rzucała nam kolejne niezbyt subtelne podpowiedzi. Poza tym podobno ta książka miała być humorystyczna... serio? Może dla młodszej młodzieży tak, ale wybaczcie, dla mnie to było zbyt infantylne, a sam Adrian szalenie irytujący. Sądzę, że jeżeli macie młodsze rodzeństwo czy dzieci to możecie się zainteresować tą serią, ale ja uważam, że jest milion lepiej napisanych historii dla młodszych czytelników.

Ostatnią książką z konkursu, jaką przeczytałam w tym miesiącu, był:
"Chłopiec z latawcem" - Khaled Hosseini
 Ta książka mnie zniszczyła psychicznie! I ja naprawdę nie sądzę, aby to wymagał jakiegokolwiek dodatkowego komentarza.Zresztą nawet jeśli wymaga to jak i tak nie jestem w stanie zebrać i spisać tu myśli jakie towarzyszyły mi podczas lektury, a także tornada uczuć jakie przeszło przez mój mózg po skończeniu tej historii. Troszkę bardziej rozgadałam się o tej powieści w filmiku (który możecie obejrzeć na końcu tego postu), więc tam odsyłam zainteresowanych moją szerszą opinią. Ja nawet nie jestem w stanie jasno określić czy polecam wam tę książkę. Ta historia jest tak brutalnie rzeczywista, że to zależy od waszego gustu i doświadczenia literackiego. Mi się czytało ciężko, aczkolwiek nie żałuję lektury.

Książką, z którą skończyłam ten miesiąc była:
"Czerwona Królowa" - Victoria Aveyard
Jedna z nielicznych książek, w tym miesiącu, której napisałam recenzję. Zupełnie nie spodziewałam się, że tą książkę zaliczę jeszcze do moja, ale ostatecznie historia okazała się na tyle wciągająca iż lektura tych 500 stron była błyskawiczna i ekstremalnie przyjemna! Pomimo licznych wad i podobieństw do popularnych serii młodzieżowych, których nie omieszkałam wytknąć w recenzji, "Czerwona Królowa" naprawdę nie była zła! Powiem więcej, to mi się naprawdę podobało. Nie jest to żadne arcydzieło, ale też do tego nie aspiruje. To była lekka, niezobowiązująca lektura z w miarę okay bohaterami i oczywiście pełna schematów, ale no cóż byłoby za idealnie. W każdym razie to nie jest serią, którą trzeba polecać, w końcu je popularność jest dość duża. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, idealnego na plażę, to może warto się zainteresować serią Aveyard? ;)

WERSJA VIDEO!


-----------------------------
Statystyki miesiąca!
Przeczytane strony: 320+352+184+224+416+477 = 1973 strony!
Przeczytane książki: 6
Wyzwanie: 22/52
Książka miesiąca: sama nie wiem. trudno wybrać tylko jedną ;)
Rozczarowanie miesiąca: "Adrian Mole'a lat 13 i 3/4. Sekretny dziennik."

Koniecznie dajcie znać, jak miesiąc pod względem czytelniczym, wyglądał u was. Ile książek macie już za sobą? Jaka była najlepsza książka przeczytana przez was w marcu, a jaka najgorsza?
Czekam na wasze komentarze! :)

To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
4

czwartek, 1 czerwca 2017

"Powstańmy! Czerwoni niczym świt" ~ Czerwona Królowa - Victoria Aveyard

Witajcie na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Dziś jak praktycznie co środę przygotowałam dla was recenzję! Tym razem wreszcie przyszedł czas na "Czerwoną Królową", którą miałam przeczytać już wieki temu, ale wcześniej nie było ku temu sposobności. Mam wrażenie, że już chyba każdy ją czytał i wiem, że opinie o tej serii są różne. Także jeżeli jesteście ciekawi co ja sądzę o "Czerwonej Królowej" to zapraszam do dalszego czytania recenzji :)

15
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.