Co prawda luty trwa już w najlepsze, ale mam nadzieję, że delikatna obsuwa z jaką wrzucam ten post wam nie przeszkadza. Otóż dziś nadszedł ten co miesięczny post, w którym przedstawiam wam książki przeczytane przeze mnie w minionym miesiącu, w tym przypadku w styczniu. Także, nie ma co przedłużać, lecimy z Wrap Up'em! :)
Pierwszą książką jaką przeczytałam w styczniu był:
"Chłopak, który stracił głowę"
O tej książce już wam pisałam na blogu, jeśli jeszcze nie czytaliście mojej recenzji to bardzo was do niej zachęcam. Tutaj wspomnę jedynie, że jest to książka bardzo intrygująca, ze świetnym pomysłem na historię i dość dobrymi bohaterami. Więcej oczywiście w recenzji.
Następnie sięgnęłam po:
"Drżenie" oraz "Niepokój"
* zdjęcia okładek pochodzą z serwisu lubimyczytać.pl
"Drżenie" to pierwszy tom serii autorki bestselerowego Kruczego Cyklu. Nie czytałam, żadnej jej poprzedniej serii, choć chciałam zacząć właśnie od "Króla Kruków" natomiast w bibliotece znalazłam tylko jej serię o wilkołakach. Nie mogłam się oprzeć i musiałam ją wziąć. "Drżenia" recenzji nie było, ponieważ za szybko sięgnęłam po tom następny, tzn. "Niepokój". Planuję przeczytać pozostałe dwa tomy i wtedy obiecuję napisać wam co dokładnie sądzę o całej serii i autorce. Na razie wspomnę tylko, że jest dobrze! Nawet bardzo!
Ostatnią książką jaką przeczytałam w stycznia była moja lektura, czyli:
"Syzyfowe prace"
* zdjęcie okładki pochodzą z serwisu lubimyczytać.pl
Jak wspomniałam wcześniej powieść Żeromskiego była moją lekturą, także nie chcę się nad nią rozwodzić. Była dość krótka więc nie tak źle. Niestety co mi przeszkadza w lekturach to język. Tutaj oczywiście czuć klimat zaborców i rusyfikacji Polaków, natomiast te wstawki po rosyjsku i łacinie utrudniały odebranie książki. Mimo to jestem zdania, że nie była to zła lektura i pomimo momentów, kiedy nie wiedziałam co czytam, jestem skłonna przyznać, że mi się dosyć podobała.
***
STATYSTYKI MIESIĄCA:
Przeczytane strony: 350 + 459 + 187 + 429 = 1425 stron
Przeczytane książki: 4
Wyzwanie: 4/52
Książka/ki miesiąca: "Drżenie" oraz "Niepokój"
Koniecznie dajcie znać, jak miesiąc pod względem czytelniczym, wyglądał u was. Ile książek macie już za sobą? Jaka była najlepsza książka przeczytana przez was w styczniu, a jaka najgorsza?
Czekam na wasze komentarze! :)
To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
Uwielbiam cykl Maggie o wilkołakach, bardziej niż ten o Kruczym Cyklu:) Ja styczeń zakończyłam z 10 książkami, a za najlepszą uważam chyba 'Dwór mgieł i furii'.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
No proszę, a ja zawsze słyszałam, że wilkołaki są gorsze, mi się mega podoba ta seria :)
UsuńW tym miesiącu chciałabym przeczytać Dwór cierni i róż :D
Również pozdrawiam!
Mam "Drżenie" na półce, ale nie kręcą mnie wilkolaki, więc raczej nie przeczytam tej książki.
OdpowiedzUsuńczytu-czytam.blogspot.com
Znam jedynie "Syzyfowe prace" :) ale zestawienie ciekawe - mogłoby być jedynie trochę więcej tekstu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
No cóż taką mam formę tych zestawień. Od tekstu są recenzje :)
UsuńRównież pozdrawiam
Od ponad miesiąca nic nie przeczytałam. Mam spis książek, po które chce sięgnąć, ale niestety brak czasu robi swoje. Zainteresowała mnie natomiast książka "Chłopak, który stracił głowę". Lista zatem się powiększa, a nie maleje he he
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Agnieszka K.
Oj tak brak czasu, skąd ja to znam :) U mnie z listą jest identycznie :D
UsuńRównież pozdrawiam
Ja czytam wolno więc niestety nie czytam tak dużo żeby robić podsumowania miesięcy :( Niedawno skończyłam Niepokój i niedługo sięgnę po Grzesznika, ale najpierw zrecenzuję trylogię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com/
Ja będę recenzować całą serię ;)
UsuńRównież pozdrawiam!
Najlepsza książka stycznia: "Potomkowie", najgorsza: "Bielizna i czekoladki: serial, którego boi się polska telewizja". Zresztą na moim blogu też jest książkowe podsumowanie stycznia więc jeżeli chcesz to zapraszam :)
OdpowiedzUsuńU mnie pod koniec stycznia było +12 :) Zobaczymy co przyniesie luty :)
OdpowiedzUsuń"Chłopaka, który stracił głowę" mam w planie od dnia premiery, ale coś nie mogę się za nią zabrać. Mnie pierwsze trzy książki serii Stiefvater trochę nudziły. Nie była to zła seria, ale niewiele się w niej działo, chociaż miała fajny klimat. Czwartego tomu nie zamierzam czytać, bo zbyt długa przerwę miałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
houseofreaders.blogspot.com
Styczeń wypadł niezwykle kiepsko przez te wszystkie zaliczenia na studiach. :/
OdpowiedzUsuńJednakże luty rozpoczął się cudownie. ♥
Jools and her books
Oj, ciężko. Więcej piszę niż czytam więc mało czytałam.
OdpowiedzUsuńTeraz mam ,,Żółte oczy krokodyla,, K. Pancol - obyczajowo psychologiczne i dość długa, bo to dopiero tom 1. i I. Sowy ,,Części intymne,, - też trochę w niej psychologi i dobrego dowcipu, lekkiego słowa.
Blog ciekawy.
Owocny miesiąc! Mi niestety udało się przeczytać tylko 2 ksiażki. Drżenie jest od pewnego czasu na mojej liście MUST READ :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
ifeelonlyapathy.blogspot.com
Drżenie!! Zakochałam się w tej trylogii w podstawówce, a gdy przeczytałam trzecią część jakoś niedawno to totalnie mi się nie podobała XD
OdpowiedzUsuńCałkiem niezły wynik ;)
Pozdrawiam
To Read Or Not To Read