sobota, 23 lipca 2016

Ciekawe spojrzenie na zmiennokształtnych ~ "Blask Księżyca" - Rachel Hawthrone

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!


Lubicie powieści o wilkołakach? A młodzieżówki? Jeśli łączycie w sobie miłość do tych dwóch zagadnień to koniecznie zapoznajcie się z książką, którą dla was poniżej zrecenzowałam.


Informacje ogólne:
Tytuł: Blask Księżyca (ang. Moonlight)
Autor: Rachel Hawthrone
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 8 kwietnia 2010
Liczba stron: 280
Cykl: Strażnicy Nocy
Tom: 1
Ekranizacja: NIE


Opis książki:
Ona i ich dwóch. Musi wybrać, który z nich jest jej bratnią duszą. I tak jak ona czuje zew blasku księżyca…
W tym lesie zginęli rodzice Kayli. Dziewczyna ich nie pamięta, lecz często nawiedzają ją sny, w których ożywa tamta noc. W tych snach widzi księżyc w pełni i słyszy wycie wilków…
Teraz siedemnastoletnia Kayla wraca tu, by stawić czoło swoim lękom. Tu pośród leśnej głuszy spotka Strażników Nocy, pięknych i groźnych jak sama noc. Pozna milczącego Lucasa o srebrzystych hipnotycznych oczach. I odkryje miłość, która wystawi ich oboje na śmiertelne niebezpieczeństwo…
Opis pochodzi z portalu lubimyczytać.pl
Wybrane cytaty:
* "Celem każdej gry jest wygrana, jeśli nie zależy ci na wygranej, bez sensu jest walczyć."

Co sądzę ja?
Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej powieści, serii ani autorce, ale moja najlepsza przyjaciółka/parabatai zachwycała się nią i mówiła, że muszę przeczytać, tak więc czym prędzej się zabrałam i przeczytałam szybciej od niej ;)

Ps. Tym razem recenzja raczej krótka i na szybcika, bo ja już chcę wrócić do lektury następnego tomu!

Bohaterowie: No tutaj jest akurat oklepany schemat, bo mamy zupełnie zwyczajną nastolatkę i zupełnie nie zwyczajnego młodzieńca ;) Skrywa on jakiś mroczny sekret i jest mega seksowny. Ja wiem, że to brzmi jak kolejne szablonowe postacie z nadnaturalnej młodzieżówki. Jednak bohaterowie pani Hawthrone mają w sobie coś oryginalnego, co sprawia, że wcale się nie nudzą i nie są tacy oklepani. Poza tym no jakże by inaczej, Lucas dołączył do zacnego grona moich książkowych mężów. 

 Historia: Tutaj mamy młodzieżówkę, ale tym razem z likantropią w tle. Ja osobiście kocham wilkołaki (czy jak oni wolą się zwać), zmiennokształtnych więc bardzo zainteresowała mnie ta pozycja. Rytuały, przysięgi, prawa oraz zakazy likantropów w tej serii wydały mi się bardzo ciekawe i w pewien sposób rzuciły nowe światło na moje postrzeganie, tychże nadnaturalnych. Uwielbiam u wilków to oddanie wyłącznie jednej osobie. Z pośród tysięcy samic, samiec wybiera sobie tylko jedną i jej jest wierny do końca życia. czasem jak wiadomo, bywa to okrutne, ale Rachel w swojej książce idealnie oddała specyficzną więź łączącą istoty tego gatunku i to jak piękna może być miłość tych stworzeń do siebie. Ja jestem po prostu historią oczarowana. 

Świat wykreowany: Tutaj bardziej chciałabym się skupić na tym wewnętrznym świecie likantropów, bo na co dzień zmuszeni oni są żyć w "normalnym" świecie. Dużo rozpisałam się w historii więc tu powtórzę, ja jestem oczarowana. To jak ich społeczność prosperuje od wieków, wybory samca alfa, przysięgi, szczególna więź to jest niezwykłe. Podczas czytania o relacjach bohaterów przypomniało mi się wpojenie ze zmierzchu, ale to była słabizna przy dziele Hawthrone. Tamto odbierałam jako bardzo niezdrową relację, a tutaj podobne zagadnienie, o takim samym podłożu, ale z zupełnie innym podejściem zostało ukazane tak pięknie, beztrosko, że aż chciało by się to przeżyć. 

Podsumowując: Książka jest krótka, bo ma zaledwie koło 230 stron,, lekka i przyjemna. Moim zdaniem idealna seria na lato. czyta się bardzo szybko, bardzo wciąga i jest to książka na jedno, może dwa spokojne popołudnia na kocyku w ogródku (lub jak to w moim przypadku, na parapecie). Kończy się w taki sposób, że moją pierwszą myślą była rozpacz, bo nie miałam kolejnych tomów. Teraz jednak na szybko zaopatrzyłam się w nowiutkie ebooki, kolejnych dwóch tomów także jest moc i co najważniejsze, jest co czytać!

Ja wam gorąco polecam tę pozycję, a wy standardowo koniecznie dajcie znać czy czytaliście i czy wam się podobała, a może macie w planach po nią sięgnąć? Sekcja komentarzy jest dla was!

To by było na tyle, trzymacie się i cześć!
6

sobota, 16 lipca 2016

Alicja inna niż myślisz ~ "Alicja w krainie zombie" - Gena Showalter

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Jeśli jesteście nastolatkami (ciałem lub duchem) ta książka jest dla was. Jeśli uwielbiacie fantastykę to pozycja dla was. Jeśli lubicie umarlaki to nie przepuście tej książki. I wreszcie, jeśli łączycie w sobie miłość do każdego z wyżej wymienionych zagadnień, to koniecznie przeczytajcie moją recenzję "Alicji w Krainie Zombie"  i dowiedźcie się o tej pozycji więcej.


Informacje ogólne:
Tytuł: Alicja w Kranie zombie (ang. Alice in Zombieland)
Autor: Gena Showalter
Wydawnictwo: Harper Collins 
Data wydania: 25 września 2013
Liczba stron: 512
Ekranizacja: NIE

Opis książki:
"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"

Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze.
Opis pochodzi z lubimyczytać.pl
Wybrane cytaty:
* "- Nie mogę, że wykorzystamy kiedykolwiek twoje umiejętności, jeśli trzeba będzie szybko uciekać - oznajmił Cole. - Ale przy odrobinie praktyki dasz radę ścigać się z moja babcią... jeśli wsiądzie na swój skuter."

* "- Rozprasza mnie - oświadczył śpiewnie.
- Irytujesz mnie _ odparła tym samym tonem."


* "Czy zdawałaś sobie sprawę, że umieranie to jedyny sposób by, żyć naprawdę?"

Co sądzę ja?
Przyznaję się bez bicia, że nigdy (chyba) nie czytałam Alicji w Krainie Czarów. Z filmem podobnie, widziałam tylko kawałek. Sama nie wiem dlaczego i na pewno muszę nadrobić tę zaległość. Natomiast jak możecie wywnioskować z tytułu, ta książka to nie kolejne powielenie bajki, ale zupełnie nowa historia, która (już teraz wam powiem) zaskakuje.

Bohaterowie: Jakoś tak zawsze mam największy problem z opisem te kategorii, ale no nic, zaczynajmy!
Alicja to (jak przystało na młodzieżówkę) typowa szara myszka. Z jednej strony taki ma charakter, ale z drugiej, wcale tego nie chce, nie chce takiego życia. chce móc wychodzić z domu po zmroku, nocować u koleżanek, (których w sumie z początku nie posiada). Po prostu chce żyć jak normalna nastolatka. Wszystko to uniemożliwia jej szalony ojciec, alkoholik, który twierdzi, że widzi potwory. Ze względów bezpieczeństwa zabrania jej wszystkiego. Matka dziewczyny jest nie ugięta i we wszystkim sugeruje się zdaniem męża. Alicja ma też małą siostrę, ale jak wszyscy członkowie rodziny, została opisana po macoszemu. W sumie co się dziwić skoro nie zagościli na długo w opowieści.
Cole to jest zdecydowanie mój nowy mąż (no dobra chłopak, ale za trzy części może się wszystko zmienić). Po raz kolejny, jak przystało na młodzieżówki mamy badboy'a, zniewalająco przystojnego, seksownego. Poza ładnym opakowaniem chłopak wygląda groźnie i ogólnie bez kija nie podchodź. Z czasem jednak okazuje się, że za morderczym wzrokiem, rodem z więzienia kryje się niebanalne poczucie humoru i złote serce. No dobra może jednak żelazne serce, żelazne jak noże, którymi zabija zombie.
Kat to moja trzecia ulubiona bohaterka. Taka otwarta, radosna, ale też twardo stąpająca po ziemi i konsekwentna dziewczyna. Cudowna i oddana przyjaciółka. Niezwykle wspierająca. Kochana i troskliwa zwłaszcza dla swojego byłego/obecnego chłopaka - tutaj to już oczywisty sarkazm. ;)
Czy zombie również można uznać za bohaterów? Jeśli tak to wspomnę tylko, tyle: polubiłam ich. I nie proszę, nie próbujcie zrozumieć moich dziwnych fascynacji. ;)

Historia: W sumie to rozpisałam się jak dziadowski bicz o bohaterach i nawet nie zauważyłam, że już zdradziłam tam ciut z fabuły. Tutaj więc w skrócie: Mamy dziewczynę, która w niewyjaśnionych okolicznościach traci całą rodzinę i zmuszona jest porzucić swoje dawne, spokojne życie. Przeprowadza się do dziadków, idzie do nowej szkoły i poznaje nowych znajomych, Potem poznaje cudownego, intrygującego i zarazem podejrzanie niebezpiecznego chłopaka, w którym z miejsca się zakochuje. Dalej w miarę ich znajomości chłopak wprowadza ją do swojego niezwykłego świata, którego ona wkrótce staje się częścią. A efektem tego wszystkiego są liczne randki Alicji i pewnych uroczych, aczkolwiek ciut podgniłych i rozpadających się, zombie.

Świat wykreowany: Z pozoru to jest po prostu współczesny świat, który tak dobrze wszyscy znamy z codziennego życia. Kiedy jednak przyjrzeć się bliżej, im ciemniej tym lepiej, można zauważyć, że tu i ówdzie grasują przerażające stwory. Ni ludzie, ni duchy. Ni żywe, ni martwe. Po prostu zombie. Szerzą się jak choroba i powodują plagi. Przy spotkaniu z nimi jedyne co ci pozostaje to modlić się o śmierć. Chyba, że umiesz się odpowiednio bronić. Wyzwolić swego ducha poza ciało i przeżyć. Oni to potrafią... 

Emocje: Jakoś tak dawno nie było w recenzji tej kategorii i tym razem postanowiłam ją wprowadzić.
Książka w sumie wywoła we mnie troszkę skrajnych odczuć. Na początku byłam zaintrygowana i to zostało mi aż do samego końca. Potem pojawił się żal, szkoda mi było Alicji, którą bardzo polubiłam, Kiedy pojawił się Cole, przysłonił mi wszystko. Przez długie godziny mogłam jedynie rozpływać się nad nim, jego oraz Alicji przekomarzankami/dogryzami. No raz jeszcze powtórzę, chłopak cud, miód, malina. 
Teraz po zakończeniu mam jakieś niepohamowane nakłady energii. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona i mam dużo siły do działania co ewidentnie jest zasługą tej historii, bo zwykle nie odczuwam czegoś takiego. Aż mam ochotę pograć w coś z zombie, bo przyznaje się do mojego zboczenia gamerskiego, kiedy były opisy walk z zombie wyobrażałam sobie postacie z The walking dead jak siekają umarlaków. Ehh... uwielbiam.

Podsumowanie; No dobra to jest serio jedna z najdłuższych recenzji, ale no po prostu inaczej się nie da. Pokochałam tę książkę, ba całą serię (choć jestem tylko po pierwszym tomie). Koniecznie po "Zanim się pojawiłeś" sięgam po kolejne tomy Kronik Białego Królika. 

Koniecznie dajcie znać czy czytaliście i czy wam się podobała, a może macie w planach po nią sięgnąć? Sekcja komentarzy jest dla was!

To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
15

środa, 6 lipca 2016

BookAThon WYZWANIE 2 / Podsumowanie dnia #2

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!

Hej, hej, hej, ponieważ nastał trzeci dzień wyzwania książkowego o nazwie BookAThon wypadałoby podsumować drugie wyzwanie czyli: Rozpoczęcie lub zakończenie serii.
Jeszcze tak na marginesie, jeśli nie widzieliście jeszcze postu o BookAThonie wraz moim TBR'em to zapraszam: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/07/bookathon-lipiec-2016-tbr.html  


Do wyzwania drugiego przyporządkowałam przyporządkowałam również Annę we Krwi, natomiast dnia pierwszego przeczytałam jej większość a co za tym idzie na drugi dzień pozostałoby mi do przeczytania tylko 35 stron. 


Jako, że miałam nie dobór czytelniczy postanowiłam przeczytać drugą książkę jako Rozpoczęcie serii. Przed BookAThonem przeczytałam 130 stron Percy'iego Jackson'a: Złodziej Pioruna więc podczas wczorajszego wyzwania doczytałam pozostałe 228 stron i ukończyłam podwójnie drugie wyzwanie. 


Ostatecznie przeczytałam również 18 stron Córki Krwawych - Anne Bishop, których nie planowałam, ale co i jak, i dlaczego to jutro ;)


Statystyki wyzwania:
Przeczytane/dokończone książki w dniu: 2
Przeczytane/dokończone książki w całym BookAThon'ie (do tej pory): 2
Przeczytane strony w dniu: 281
Przeczytane strony w całym BookAThon'ie (do tej pory): 384
Stosunek przeczytanych do nie przeczytanych: 2:6
5

wtorek, 5 lipca 2016

BookAThon WYZWANIE 1 / Podsumowanie dnia #1

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!

Hej, hej, hej, ponieważ nastał drugi dzień wyzwania książkowego o nazwie BookAThon wypadałoby podsumować pierwsze wyzwanie czyli: Wakacje z Duchami.
Jeszcze tak na marginesie, jeśli nie widzieliście jeszcze postu o BookAThonie wraz moim TBR'em to zapraszam: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/07/bookathon-lipiec-2016-tbr.html 

Do wyzwania pierwszego przyporządkowałam sto trzydziesto ósmio stronicową "Annę we Krwi" i dnia pierwszego przeczytałam jej sto trzy strony. 103/138 więc drugiego dnia dokańczam pozostałe trzydzieści pięć stron. 
Tym samym ukończę dwa pierwsze wyzwania z tą książką czyli: Wakacje z duchami oraz Początek serii. Dnia drugiego dodatkowo planuję skończyć Złodzieja pioruna również jako: Początek serii. 

Koniecznie dajcie znać jak wam poszło pierwszego dnia lub czy w ogóle kiedykolwiek czytaliście Anne we krwi.

No i to by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
2

niedziela, 3 lipca 2016

BookAThon lipiec 2016 / TBR

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!

BookAThon 4-10 lipca!
Hej, hej, hej! Kolejna edycja (tym razem letnia) wyzwania czytelniczego, zwanego BookAThon. Zorganizowały go dwie booktuberki: Anitę: https://www.youtube.com/user/bookreviewsbyanita oraz Ewelinę: https://www.youtube.com/channel/UCvZCPUFSS7F79BmddVmsRNQ 
Filmik Anity o BookAThon'ie: https://www.youtube.com/watch?v=4otkIXiKyCM 
Link do grupy dyskusyjne o wyzwaniu na facebook'u: https://www.facebook.com/groups/848103645244686/?fref=ts 

Myślę, że doskonale już po odwiedzeniu podanych wyżej linków wiecie o co chodzi, także bez przedłużania, zapraszam na mój TBR!

Wyzwanie / Dzień 1
Wakacje z duchami
Będę czytała tę książkę w wersji elektronicznej i ta zawiera 138 stron.
Anna we krwi - Kendare Blake
Wyzwanie / Dzień 2
Dokończenie lub rozpoczęcie serii
Tutaj identyczna książka, ponieważ możliwe, że nie wiecie, ale Anna ma dwa tomy (tylko jeden wydano w Polsce).
Ponownie w ebook'u i doczytam pozostałe strony z dnia pierwszego.

Wyzwanie / Dzień 3
Autor o twoim imieniu lub inicjałach
Dla nie ogarnietych Antonia to zagraniczna wersja mojego imienia czyli Antonina.
Będę czytała tę książkę w wersji elektronicznej i ta zawiera 400 stron.
Baśniarz - Antonia Michaelis
Wyzwanie / Dzień 4
Lato z kryminałem
Przeczytałam, że jest to kryminał, ale młodzieżowy. Nie przepadam za zwykłymi kryminałami więc ta książka wydała mi się idealna.
Będę czytała tę książkę w wersji elektronicznej i ta zawiera 122 strony.
Salla Simukka - Czerwone jak krew

Wyzwanie / Dzień 5
Książka z twoim wymarzonym zawodem
Może wydać wam się to dziwne, nienormalne, ale ja zawsze marzyłam, żeby trafić do psychiatryka. Bardzo mnie interesuje życie w takim miejscu i chciałabym je poznać. Przy okazji w tej książce są też moje ukochane istoty nadnaturalne czyli Elfy. Zawsze chciałam być Elfką. 
Będę czytała tę książkę w wersji papierowej i ta zawiera 432 strony.
Noc świetlików - Elżbieta Rodzeń

Wyzwanie / Dzień 6
Wakacyjna miłość
Jakoś tak nie przepadam za romansami, ale opis tego wydał mi się ciekawy, więc mam nadzieję, że książka mi się spodoba. 
Będę czytała tę książkę w wersji elektronicznej i w ta zawiera 197 stron.
Mimo moich win - Tarryn Fisher
Wyzwanie / Dzień 7
Przeczytaj podczas całego tygodnia 1500 stron.
Po zsumowaniu wszystkich stronic wyszło mi: 1471 stron.
Pozostałe 211 zamierzam doczytać w wersji papierowej. Tym samym będę kontynuowała książkę rozpoczętą przed BookAThonem czyli Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna
Złodziej Pioruna - Rick Riordan
Dobrze, to tyle. Koniecznie dajcie znać czy: 
* Czytaliście którąś z wyżej wymienionych książek?
* Bierzecie udział w tej edycji BookAthonu?
Jeśli macie swój TBR to mi go koniecznie podlinkujcie w komentarzu ;)

Tymczasem to by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
6

sobota, 2 lipca 2016

Wrap Up Czerwiec'16

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!

Mamy początek czerwca więc czas na Wrap Up czyli czytelnicze podsumowanie minionego miesiąca, a w tym przypadku czerwca. 
Ile książek udało mi się przeczytać w czerwcu? Najlepsza książka/książki  miesiąca? Najgorsza książka/książki miesiąca?
Odpowiedzi na te i inne pytania poniżej :)

Recenzja: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/06/a-jedyne-czego-chcieli-to-byc-razem-do.html 
Ps. Kocham Cię - Cecelia Ahern
Recenzja: w lipcu
Kroniki Białego Królika tom 1: Alicja w krainie zombie - Gena Showalter

Recenzja: http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/06/wszyscy-jestesmy-czescia-jakiegos.html 
Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes
Recenzja: w lipcu
Strażnicy Nocy tom 1: Blask Księżyca - Rachel Hawthrone
                      Podsumowanie serii: w sierpniu
Strażnicy Nocy - Rachel Hawthorne

Statystyki:
Przeczytane strony: 1870
Liczba książek przeczytanych w tym miesiącu: 7
Liczba książek przeczytanych w tym roku: 26/52
Nowe ulubione pozycje: "Alicja w krainie zombie", seria "Strażnicy Nocy"
Nowe znienawidzone pozycje: "Zanim się pojawiłeś"
Czy jestem zadowolona z wyniku: Bardzo! Nie spodziewałam się, że przeczytam aż tyle świetnych pozycji. Jedynie tego klumpa czyli "Zanim się pojawiłeś" bardzo wam nie polecam! :D 

No i to by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
8
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.