sobota, 27 lutego 2016

Francja elegancja czyli "Anna i pocałunek w Paryżu"

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Dziś wrócimy do reali. Nie będzie wróżek, wampirów ani aniołów. Po prostu nie będzie dziś fantastyki. Mimo to mam nadzieję, że zarówno moja recenzja jak i sama książka przypadnie wam do gustu. 


Informacje ogólne:
Autor: Stephanie Perkins
Cena detaliczna: 32,80 zł
Premiera: 5 maj 2013
Liczba stron: 368 stron
Cykl: Anna i pocałunek w Paryżu (spis tomów: http://lubimyczytac.pl/cykl/5281/anna-i-pocalunek-w-paryzu)







Opis książki:
Każda siedemnastolatka byłaby wniebowzięta, gdyby ojciec postanowił wysłać ją na rok do Paryża. Ale Anna jest szczęśliwa w Atlancie - ma fajne liceum, najlepszą przyjaciółkę i chłopaka... no prawie. Więc nie skacze z do góry z zachwytu. Paryż wcale jej się nie podoba - dopóki nie poznaje Etienne'a. Etienne jest superparyski, megaprzystojny i ma wszystko - niestety, dziewczyną włącznie. Ale przecież w Paryżu każde marzenie może się spełnić. Czy najbardziej romantyczny rok w najbardziej romantycznym mieście świata zakończy się tak wyczekiwanym przez Annę najbardziej romantycznym pocałunkiem?

Ulubione cytaty:
* "Nie widzę podobieństwa. Twój stary jest od ciebie sto razy ładniejszy."

* "Jednak już się tego nie obawiam. Bo miałam rację. Dla nas obojga dom to nie miejsce, a ludzie. I my go wreszcie odnaleźliśmy."

Co sądzę ja?
Na samym wstępie warto zaznaczyć, że jestem zakochana we Francji. Kocham ten język, kocham ten kraj i kocham ich tradycję. Od samego początku chciałam przeczytać tę książkę ale jakoś było mi zawsze nie po drodze. Teraz po lekturze lamentuję dlaczego tak długo musiałam czekać. GDZIE BYŁAŚ CAŁE MOJE ŻYCIE, KSIĄŻKO?! Wszystko w tej książce jest rewelacyjne i kipi tym co najlepsze we Francji. Bogate opisy dopełniają całości. Dzięki nim czuje się Paryż i jak w Paryżu. Bohaterowie są świetni! Nie było nikogo kto by mnie denerwował. Znaczy była ale to zamierzony efekt autorki. Anna jest naprawdę świetna a St. Clair no po prostu cudo. Ze świecą takich szukać. Inni bohaterowie też byli dobrze napisani i mieli swój (większy, lub mniejszy ale zawsze) wkład w losy zakochanych. Étienne to uosobienie wszystkiego czego oczekuję do mężczyzn. Jeśli chodzi o wątek miłosny jest cudowny. Zachwyca i wciąga od pierwszych stron. To jak bohaterowie się mijają a nawet ranią jest genialne. Ich miłość po tym co przeszli staje się silna i nierozerwalna. Wbrew pozorom nie jest to lekkie romansidło. Całości dopełniają tragedie, rozterki a nawet błachostki, które wydają się takie okropne i przysparzają wielu łez. Nie tylko bohaterom. Kibicowałam im od początku. Denerwowałam się kiedy co nie szło po ich myśli. Cieszyłam się razem z nimi. I pokochałam ich równie mocno jak oni siebie. Jednym słowem wczułam się w historię i przeżywałam wszystko razem z bohaterami. Podziwiam ich odwagę i poświęcenie. Wbrew wszystkiemu chcieli być razem i byli przez to bardzo zdeterminowani. Nie zapominał jednak o innych. Zwłaszcza o swoich przyjaciołach i tym co oni myślą, czują. Mogłabym rozwodzić się nad ich cudownością ale czy ma to jakiś sens? Czy ktoś w ogóle dotrwa do tego momentu? A wiec, króciutko. Anna jest jedną z najlepszych bohaterek książek i uwielbiam jej prawdziwość, skrytość, pasję i determinację. Étienne jest jednym z najlepszych bohaterów książek i uwielbiam go za jego sposób postrzegania świata, poczucie humoru, siłę, szczerość i gotowość do poświęceń. Cenie jego ogromny szacunek i miłość do matki.


To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
8

sobota, 20 lutego 2016

Tyle nadnaturalnych istot a kim ja jestem...?

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Ostatnio wybrałam się do biblioteki i moim sukcesem było wyjść z niej "przygarniajac" tylko dwie książki, ale jakie książki. Recenzja tej pierwszej właśnie przed wami także zapraszam! Dziś będzie bardzo fantastycznie, bardzo nadnaturalnie i wyjątkowo. Po moim jakże szczegółowym wprowadzeniu możecie wywnioskować, że będzie również tajemniczo. 




Informacje ogólne:
Autor: c.c hunter
Wydawnictwo: Feeria (Feeria Young)
Cena detaliczna: 34,90 
Premiera: 15 stycznia 2014
Liczba stron: 365 stron
Cykl: Wodospady Cienia (spis tomów: http://lubimyczytac.pl/cykl/1142/wodospady-cienia)









Opis książki:
Życie Kylie Galen nie jest łatwe. Umiera jej ukochana babcia, rzuca ją chłopak, jej rodzice się rozwodzą, a w dodatku ciągle widuje dziwną postać, której nikt poza nią zdaje się nie zauważać. Jedna nieodpowiednia impreza z nieodpowiednimi ludźmi zmienia jej życie na zawsze. Matka wysyła ją na obóz dla trudnej młodzieży do Wodospadów Cienia. Jej współobozowicze nie są jednak po prostu "trudni"...
Kylie nie wierzy, że jej miejsce jest wśród tych dziwolągów. Oni twierdzą jednak, że jest jedną z nich. Kim dokładnie? Tego nie wie nikt...
W dodatku w życiu Kylie pojawia się Derek i Lucas. Są bardzo różni, ale obaj zajmują znaczące miejsce w jej sercu.
Ulubione cytaty:
* "... To jest problem z miłością. Nawet jeśli coś wygląda jak kaczka, to jeśli się z tym prześpisz przez miesiąc albo zostaniesz porzucona przed ołtarzem, zaczyna śmierdzieć jak skunks."

* "- Kylie? - wyszeptał Derek.
- Łapiesz coś? - zapytała z nadzieją.
- Łapałem, dopóki...
- Dopóki co? - zapytała
- Dopóki nie przycisnęłaś do mnie swoich piersi. Myślenie o nich jest zdecydowanie ciekawsze niż pogaduszki z lwami..."
A co sądzę ja?
Już na wstępie muszę zaznaczyć, że się zakochałam. Rzadko książki wciągają mnie od pierwszej strony ale jednak. Potem chciało się czytać a wręcz chłonąć więcej i każda przerwa od następnego rozdziału była katorgą. Na szczęście rozdziały są króciutkie i czyta się szybko choć wielokrotnie łapałam się na mówieniu jeszcze tylko jeden rozdział (naprawdę wychodziło ich co najmniej 5). W tej książce pokochałam wszystko bez wyjątku. Nie było momentu, który by mnie nudził a wręcz przeciwnie każde kolejne wydarzenie wbijało w fotel. Książka ma ten element zaskoczenia (na pewno nie spodziewałam się obrotu sprawy na końcu) a przez wzgląd na nietypowe pochodzenie bohaterki zawiera pewien wątek detektywistyczny, w końcu trzeba ustalić co i jak. Bohaterowie wszyscy (główni czy też poboczni) moim zdaniem są genialnie wykreowani. Każdy ma swoją historię, swoje przeżycia i przeszłość, (o której czasem lepiej nie wspominać). Wywołują dużo emocji u czytelnika a dzięki rozmowom lub też ich nastawieniu uśmiech nie schodził mi z twarzy. Były też momenty smutne i poważne (jak dla mnie mistrzostwo świata). Jedyne o czym teraz marzę to pędzić do biblioteki po kolejne tomy. Moja fantastykolubna (jest w ogóle takie słowo?) dusza została zaspokojona. Wciąż jestem pod wielkim wrażeniem fabuły ale przede wszystkim wykreowania i osadzenia w normalnym świecie tego niezwykłego obozu (biję pokłony autorce). Myślę (ba, ja jestem pewna), że jak każdy kto lubi fantasy czy to za konkretne gatunki nadnaturalne czy za całokształt będzie zadowolony. Co dla mnie najlepsze były elfy!!!! Kocham elfy a przyznaję trudno znaleźć genialne książki z nimi (a przynajmniej nie na taką skalę jak z wampirami). Pokochałam od początku do końca i muszę dorwać kolejne tomy! Wiem ostatnio często się zakochuję ale no co zrobić. Skoro już jesteśmy przy wątku miłosnym. Mam nowego męża <3 Dla ciekawskich to pan D. Aby dowiedzieć się o nim więcej (i pokochać go choć jest MÓJ!!!) koniecznie musicie przeczytać tę książkę.
Także podsumowując jest to jedna z najlepszych fantastyk jakie, w życiu czytałam!!! Myślę, że to was dostatecznie przekona ;)

To by było na tyle, trzymajcie się i cześć!

8

niedziela, 14 lutego 2016

"To nie nasza, lecz gwiazd naszych wina"

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Dziś chciałabym wam opowiedzieć o najsławniejszej książce Greena. Opowieści o pięknej, choć nieszczęśliwej miłości i dwójce cudownych młodych ludzi urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą. Książce pełnej niezwykłych bohaterów i jeszcze niezwyklejszych historiach tych, że ludzi!

Informacji ogólne:
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Cena detaliczna: 34,82
Premiera: 4 czerwca 2014
Liczba stron: 312 stron

Opis książki:
Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.
Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najwybitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.
Opis pochodzi ze strony wydawnictwa

Ulubione cytaty:

"Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera."

"Ból domaga się, byśmy go odczuwali."

"Tak cię pochłania bycie sobą, że nie masz nawet pojęcia, jaka jesteś nadzwyczajna."

"Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

"Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami."

Co sądzę ja?
Przed przeczytaniem tej książki miałam obawy. Myślałam, że będzie to bardzo przygnębiająca powieść. Szczery wyraz wszystkich pretensji do świata. Wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo się myliłam. Bohaterowie nie mieli pretensji. Okay, wiadomo, że chcieli być zdrowi, mieć więcej czasu ale nigdy nie mieli pretensji a przecież mogli wystosować ich mnóstwo. Nie pytali "Dlaczego ja?" i nie chcieli litości. Chcieli po prostu żyć i żyli pięknie. Bardzo żałuję, że ich historia zakończyła się, jak się zakończyła. Jestem pewna, że każdy wie jak kończy się ta książka, nawet jeśli jej nie czytał. Ja na początku oglądałam cudowną ekranizację więc wiedziałam w co się pakuję ale to książka mnie rozwaliła. I chociaż płakałam (nie tylko na zakończeniu) to ciesze się, że po nią sięgnęłam i podtrzymuję, że choć książka zaczyna się od depresji dla mnie depresyjna nie była. Skłaniała do rozmyślań ale po lekturze zmotywowałam się. Kiedy już ochłonęłam, nabrałam chęci do życia i przepełniona mądrościami tam zawartymi zapragnęłam czerpać z życia tak bardzo jak Augustus i Hazel. Kocham ich oboje choć przyznaję, że Isaac również skradł moje serce. Mam wrażenie, że wszyscy zachwycają się Gusem (i oczywiście ja to rozumiem i też się zachwycam) a z Isaac'a robią tło. Nie był tłem, tylko cudownym przyjacielem i człowiekiem. Skręca mnie z ciekawości co się stało z nim (bo dalsze losy Hazel i Gusa znam). Chciałabym poznać kogoś tak cudownego jak Augustus bo wtedy od razu chce się żyć! To wszystko co on zrobił, jego jestestwo było nie zwykłe w zupełnie zwykłym (nie ujmując jego inteligencji, poczuciu humoru i urodzie). Wiem, że bardzo bał się zapomnienia ale Gus nie martw się, ani ja, ani Hazel ani inni czytelnicy NIE ZAPOMNIMY O TOBIE!
Tą książkę uwielbiam za pozytywne wibracje jakie przekazuje. Mam wrażenie, że tylko John Green potrafi stworzyć z książki o śmierci, opowieść przy której można się uśmiechnąć i nawet zaśmiać. Za togo bardzo podziwiam i szanuję. Uwielbiam jego książki ale ta historia ROZPIERNICZA SYSTEM! 
Od strony technicznej: rozdziały nie za długie więc czyta się szybko. Wiadomo nie podpasuje wam, jeśli ktoś lubi lekkie, łatwe historyjki miłosne. Trzeba się przygotować na prawdziwy kaliber uczuć i nawałnicę myśli po przeczytaniu, ALE WARTO!!!
Gdyby ktoś jeszcze nie był przekonany powtórzę: MUSICIE TO PRZECZYTAĆ!!! Książka trafia na listę moich ulubionych z oceną 100000000000000000000/10! a to mówi chyba samo za siebie...

No to by było na tyle, trzymajcie się i cześć!
6

sobota, 6 lutego 2016

Wrap Up Styczeń'16

Witam cię na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Nastał nowy rok (tak serio to trwa już miesiąc, brawo za spostrzegawczość)! A skoro nowy to nowa seria na blogu. Na początku każdego miesiąca zobowiązuję się do wrzucenia Wrap Up-a czyli czytelniczego podsumowania miesiąca. Ile książek przeczytałam? Najlepsza książki/książki miesiąca? Najgorsza książka/książki miesiąca? Odpowiedź na te pytania poniżej.
PS. klikajcie w linki :)
Obsydian - Jennifer L. Armentrout


(Trylogia) Diabelskie Maszyny - Cassandra Clare    
              
Skąpiec - Molier (lektura)

Angelfall - Susan Ee

Gwiazd Naszych Wina - John Green
(recenzja jeszcze w lutym)

Podsumowując:
W tym miesiącu miałam dwa tygodnie ferii, dwa razy (po tydzień) leżałam chora w łóżku i byłam tylko tydzień w szkole. Mam napisane cztery posty więc prawie wystarczy na cały miesiąc. W styczniu przeczytałam 7 książek, a do grona moich ulubionych dołączyły: "Obsydian", trylogia "Diabelskie Maszyny" i "Gwiazd Naszych Wina". 
Nie było żadnej książki, którą bym znienawidziła bo nawet lektura do szkoły okazała się dobra. 
Bardzo cieszę się, że udało mi się przeczytać to wszystko bo nadchodzące miesiące nie wydają się być super zaczytane a przecież wyzwanie 52 książki trwa! :)

No i to było na tyle, trzymajcie się i cześć!






13

wtorek, 2 lutego 2016

Tea Book Tag!

Witam was na moim zaksiążkowanym fragmencie internetu!
Ostatnio zostałam nominowana przez Agnieszkę z http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/ do wykonania tagu herbacianego. Może nie jestem jakąś koneserką herbaty (i prawdopodobnie nie kojarzę żadnej z ich gatunków) to pomyślałam, że ten Tag będzie idealną odskocznią od recenzji. Także nie przedłużając zaczynamy! 

1. Czarna herbata, czyli mój ulubiony klasyk!
Jeśli chodzi o klasyki to nie czytam ich super dużo a;e moimi ulubionymi są "Ania z Zielonego Wzgórza" i "Małe Kobietki". 

2. Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam!
No więc ja jeśli wybieram książki i one mnie nudzą to po prostu je odkładam. Zdarzyło mi się czytać tak wciągające książki, że połykałam wręcz rozdziały i mój organizm nie wytrzymał takich np. całonocnych maratonów. Natomiast jeśli chodzi o książki, które skończyć musiałam to były to tylko lektury i faktycznie przy nich głównie spalam. 

3. Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają!
Pierwsze co mi przyszło do głowy to lektura (nie podobała mi się i przy niej też zasnęłam) czyli 
"W pustyni i w puszczy". Jednak nie chcę dawać samych lektur więc myślę, żre dość dobrze pasują całe "Dary Anioła" oraz "Diabelskie Maszyny" pani Cassandry <3 

4.  Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi!
Dużo jest takich książek ale dopasuję tu ponownie "Diabelskie Maszyny". Jest to tak cudowna trylogia, że brak mi słów! Niestety zbyt często ginie przez Dary Anioła (one oczywiście też są cudowne ale Jem <3 przebija wszystko)

5. Biała Herbata, czyli książka nie słusznie popularna!
Trudno mi tu cokolwiek dopasować bo całą masę popularnych książek jest przeze mnie jeszcze nie przeczytana.

6. Herbata yerba mate, czyli książka przy której trzeba przebić się przez pierwsze rozdziały aby akcja się rozwinęła!
Dobrze było coś wymyślić ale w głowie mam kompletną pustkę. Może "Miasto Kości" z tego co wiem nie którym się dłużyła ale to w końcu wprowadzenie do akcji więc nie rozumiem tego. Ja i moja parabatai zakochałyśmy się od pierwszych stron i tak już pozostało. 

7. Herba ziołowa, czyli książka, którą pamiętasz z dzieciństwa!
Pamiętam w dzieciństwie mama czytała mi bajkę: "Kotka Betka" Justyny Święcickiej. To chyba taka najwcześniejsza książka jaką pamiętam oprócz kultowej serii o losach małego żółwia Franklina :)

8. Herbata owocowa, czyli ulubiona lekka książka!
Bardzo lubię takie typowe romansidło z humorem czyli "Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe" Jennifer Echols.

9. Iced Tea, czyli książka, która zmroziła ci krew w żyłach!
Powtórzę się z TMI Book Tagu (http://nerdprostozksiazki.blogspot.com/2016/01/tmi-book-tag.html) nie czytam horrorów ale ponieważ mieszkam z horromaniaczką to pewnie jakaś jej książka, ewentualnie moja lektura czyli "I nie było już nikogo" Agathy Christie.

10. Rozlana herbata, czyli kogo taguję:
1. http://biblioteka-moim-domem.blogspot.com/
2. http://karmeloweczytadla.blogspot.com/
3. http://slowazkartek.blogspot.com/


14
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.